Kamieniec

          Nazwa tej miejscowości wielokrotnie ulegała zmianie. Do roku 1935 nazywano ją Kaminietz, od 1936 r. Steinbach, a po wojnie mamy Kamieniec.

Kamieniec to wioska położona nad rzeką i przy linii kolejowej Kluczbork-Fosowskie. Wokół wioski rozciągają się ogromne obszary leśne, lasów sosnowych i świerkowych. Do Kamieńca prowadzi jedynie droga leśna. Odległość do najbliższych miejscowości wynosi odpowiednio: Sobisz – 4,3 km, Chudoba – 3,5 km, Szumirad – 3 km, Ryczek 2,7 km, Chałupki – 1,5 km, Radomil 1,5 km.

Do Kamieńca należał także przysiółek Chałupki, czyli kilka domów położonych po drugiej strony torów kolejowych. Od lat 80-tych domy na Chałupkach nie są zamieszkałe i ulegają postępującej dewastacji. W ostatnich kilkunastu latach powstał tam nowy, duży budynek mieszkalny pełniący rolę domu wypoczynkowego. Dzisiaj wokół Kamieńca rozciągają się gęste lasy, ale w przeszłości miejscowość ta położona była wśród pół i łąk, a jeszcze po II wojnie światowej z Kamieńca była widać Chałupki.[1]

Miejscowość Kamieniec do czasów II wojny światowej była bardzo dynamiczna, o czym świadczy wiele faktów. Tutaj zlokalizowana była dawna osada hutnictwa żelaza (1728-1865). W 1840 roku znajdował się tam zakład hutniczy /Hüttenwerk/. Był to piec hutniczy wytapiający rudę. Nie ma jednak jednomyślności, co do roku powstania pierwszego pieca hutniczego na Kamieńcu. Niektóre źródła wskazują na roku 1721,[2] a inne na 1728,[3] ale na pewno powstał on wcześniej niż piec hutniczy w Szumiradzie (1729). W roku 1795 piec wymieniono na większy i bardziej wydajny. Właścicielem tego pieca był książę Hugo von Hohenlohe-Öhringen ze Sławęcic, dzisiaj dzielnica Kędzierzyna.

Podstawowym surowcem każdego pieca hutniczego jest ruda żelaza i źródło energii cieplnej. Węgiel drzewny niezbędny do pieców dostarczali smolarze, zaś ruda darniowa pochodziła ze złóż miejscowych, w większości jednak surowiec dowożono m. in. z Jam, Maciejowic i Biadacza[4], a wiec miejscowości z okolicy Kluczborka i Gorzowa Śl.[5] Dzisiaj jeszcze na rzece przecinającej leśną drogę z Ryczku do Kamieńca i Chałupek czerwonobrunatne zabarwienie koryta rzeki oraz wody, są dowodem występowania tam rudy darniowej.

Wytopione żelazo transportowano z Kamieńca do walcowni w Radomilu. Po hucie pozostały ogromne hałdy żużla. Ten szklisty żużel w latach 60-tych XX wieku został użyty jako podsypkę pod drogi leśne, między innymi na drogę prowadzącą z Chudoby do Sobisza. Piec hutniczy w Kamieńcu wygasł w 1865 roku, czyli w tym samym roku co w Szumiradzie.

Dla potrzeb huty wybudowano na Kamieńcu dwa duże budynki wielorodzinne /familioki/, z których jeden istnieje do dziś, chociaż znajduje się w bardzo złym stanie.

Znaczenie miejscowości wzrosło po otwarciu w 1868 roku kolei żelaznej przechodzącej przez Kamieniec. Zakład hutniczy został połączony z węzłem kolejowym dodatkowym torem przebiegającym wzdłuż stawu. Tor ten istniał jeszcze po II wojnie światowej.[6]

W XIX i na początku XX wieku na Kamieńcu była czynna także cegielnia. Znajdowała się ona przy torach kolejowych, w pobliżu przejazdu kolejowego, po prawej stronie drogi z Chudoby do Kamieńca. Od cegielni tej, z Kamieńca do Chudoby, prowadziła kolej wąskotorowa, którą dowożono cegłę do stacji kolejowej w Szumiradzie.[7]

Na Kamieńcu kiedyś były 2, a wybudowaniu kolei żelaznej nawet 3 stawy. Na mapach z przełomu lat 20-30 XIX wieku zaznaczono na Kamieńcu wielki staw, który po wybudowaniu kolei żelaznej w 1868 roku został przedzielony nasypem kolejowym i w ten sposób postały z niego dwa oddzielne stawy. Jeden z nich jest dzisiaj prawie zarośnięty. Inny, najmniejszy z nich, znajdował się kiedyś przy drodze prowadzącej na Chałupki i nie istniejącej już dzisiaj posesji gospodarza Kołodzieja. W latach 60-tych XX wieku został on zasypany trocinami z chudobskiego tartaku.[8]

W roku 1912 na Kamieńcu została wybudowana szkoła. Uczęszczały do niej dzieci z Kamieńca, Chałupek i Ryczku. Zajęcia w szkole prowadzone były do końca II wojny światowej. W szkole nauczał jeden nauczyciel, który nauczał także religii. W 1939 roku uczęszczało do szkoły 20 uczniów.[9] Budynek szkolny stojący w sąsiedztwie torów kolejowych istnieje do dnia dzisiejszego.

Na Kamieńcu też była karczma, w której jeszcze po II wojnie światowej urządzano zabawy taneczne przy świetle „karbitki”. Żona właściciela karczmy była Żydówką, ale przeszła na katolicyzm. Budynek karczmy był jednocześnie sklepem, w którym ludzie zaopatrywali się artykuły żywnościowe pierwszej potrzeby.[10]

Przed II wojną światową na Kamieńcu było 10 gospodarstw, a na łąkach pasło się 50 krów.[11] Miejscowi mieszkańcy w dużej stopniu utrzymywali się z pracy w lesie; wycinka i przecinka lasu, zasadzenie i porządkowanie lasu. Dodatkowym źródłem utrzymania w miesiącach letnich i jesiennych było zbieranie jagód, grzybów i borówek. Z historycznych źródeł dowiadujemy się, że w 1905 r. na Kamieńcu mieszkało 159 osób, a przed II wojną światową mieszkała tam jedna rodzina wyznania protestanckiego. W roku 2007 na Kamieńcu na stałe mieszkało tylko 7 osób.[12] Niektóre z istniejących jeszcze tam domów zostały odremontowane i służą jako prywatne domy wczasowe.

W roku 1959 z Szumiradu do Radomila, Kamieńca, a także na Chałupki, do Ryczku i Sobisza została doprowadzona energia elektryczna.

Na Kamieńcu znajdują się także dwa przydrożne krzyże; jeden w środku wioski, a drugi poza nią, w szczerym lesie przy drodze do Radawia. Krzyż ten w miejscu już zbutwiałego postawili mieszkańcy Kamieńca Krupa Erwin i Wieczorek Paweł.[13]

W Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach koło Opola znajduje się najstarsza chata drewniana z Kamieńca i okolicy. W 1745 roku wybudował ją Jan Niesłony. Ostatni jej właściciel Józef Kołodziej w 1965 roku przekazał ją Muzeum Wsi Opolskiej.[14]

W 2001 roku na Kamieńcu został utworzony Rezerwat Przyrody „Kamieniec”, obejmujący powierzchnię 41,31 hektarów. Rezerwat obejmuje torfowiska, rośliny błotne, staw i rozlewiska Budkowiczanki wraz z przylegającymi drzewostanami.

Dawna świetność tej miejscowości przeminęła chyba bezpowrotnie. Wioska robi wrażenie zupełnie opuszczonej i wyludnionej, a życie widać i jedynie w przyrodzie. Szum wody z przepływającej rzeki ciągle przypomina i niesie echo wspaniałej historycznej świetności Kamieńca i jego mieszkańców.

 

Opracował ks. Józef Niesłony OMI

[1] Teresa Wójcik, Wędrynia, wywiad 2 listopada 2006 r.

[2] Por. F. Hawranek, O dawnym hutnictwie oleskim, w: Głos Olesna nr 5, 1970, s. 33.

[3] Por. Chronik..., dz. cyt., s. 6-7.

[4] Por. F. Hawranek, jw, s. 33.

[5] Maciejów to miejscowość położona pomiędzy Łowkowicami a Kujakowicami.

[6] Teodor Czorniczek, Chudoba, wywiad 3 listopada 2007 r.

[7] Engelbert Karbowiecki, Chudoba, 5 sierpnia 2007 r.

[8] Teodor Czorniczek, jw.

[9] Gertruda Lesik, Chudoba, wywiad 2 listopada 2006 r. Jako jedna z ostatnich dzieci uczęszczała do szkoły na Kamieńcu.

[10] Norbert Miska, Chudoba /Niemcy/, wywiad 5 sierpnia 2007 r. Po II wojnie światowej brał udział w zabawach na Kamieńcu.

[11] Józef Niesłony, Chudoba, wywiad 10 października 1988 r..

[12] Józef Langer, Kamieniec, wywiad 10 listopada 2007 r.

[13] Józef Langer, Kamieniec, wywiad 13 czerwca 2008 r.

[14] Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach, Opole, wywiad 21 kwietnia 2006 r.

 

© Szumirad.pl Code & design infligo.pl